myśli niepoukładane, evs.
Blog > Komentarze do wpisu
artystycznie

Długo.

Dziś dzień bardzo artystyczny czyli taki jak lubię. Na początek warsztaty teatralne z Davide, które pochłonęły mnie totalnie, coś na co czekałam i nie zawiodłam się, o nie. Wymagały na pewno odwagi i przełamania barier, choć świadomie się na nie zdecydowałam więc potraktowałam to jako wyzwanie i opłaciło się. Z poczuciem radości i pasji oznajmiam, że gdziekolwiek się znajdę w roku akademickim przyszłym, podejmę teatralne kroki, o tak! Wieczorne przedstawienie teatru współczesnego urzekło mnie na tyle, że to teatr współczesny będzie czymś co będę starała się rozwinąć:-) Coś niesamowitego, nigdy nie widziałam podobnej sztuki, tak bardzo nietypowej, wywołującej emocje, dreszcze i śmiech na przemian, tak bardzo ironiczniej, momentami absurdalnej, żeby niepowiedzieć dziwacznej. Tło muzyczne w stylu nagłośnionego dzwięku pluszzzzza rozpuszczanogo w szklance wody,  pukanie w  kolana przypadkowych ludzi z widowni po czym wyrzucanie ich butów  przez okno  to tylko niektóre 'gadżety' przedstawienia. Wielkie 'łał', wielkie wrażenia, i emocje, czyli właśnie to czym powinna być sztuka.

Na koniec dnia rzeźba Michele nocą, która została odsłonięta dziś popołudniem kiedy to oddawałam się moim warsztatom i kolejny zachwyt. Mimo że widziana już wcześniej, w plenerze i ze świetlnym dodatkami wrażenie robi niesamowite.

Artystycznie natchniona udaję się na nocną drzemkę.

Wcześniej fotek parę, Wenecja i Padova, eh, pięknie, pięknie. I pogoda piękna zwłaszcza. Nie co teraz. Brzydka pogodo, a kysz!

 

 

niedziela, 09 maja 2010, alesandraola

Polecane wpisy

  • ale zanim pójde...

    Zanim zapakuję się do pociągu, wrzucam zdjęcie z moją jak najbardziej ulubioną wtorkową klasą 4 TIE ze scuola profesionale, choć zdecydowanie najulubieńsza częś

  • Happiness

    Szczęście przez duże S. Dużo dziś, dużo radości i życzliwości. Dużo miłych gestów i słów. Project z moimi hiperaktywnymi dziećmi, które potrafiłyby rozbudzić ka

  • veloce

    Czas ucieka, a ja jeszcze nawet czasem jakby nie zdaję sobie do końca sprawy że tu jestem. Dziwne to ale tak jest. Za dwa miesiące koniec, a tu jeszcze tyle do